Picie alkoholu z przyczyn towarzyskich

Picie alkoholu z przyczyn towarzyskich

Japońscy pracownicy, którym nie służy picie alkoholu, będą mogli go uniknąć dzięki zmieniającemu barwę plasterkowi - informuje "New Scientist".

Picie alkoholu z przyczyn towarzyskich - ze względu na kolegów z pracy czy przyjaciół - jest problemem na całym świecie (na przykład w Polsce). Wiele osób, które alkohol niespecjalnie pociąga, czuje się zobowiązanych dotrzymywać kroku innym, a nawet jest zmuszanych do picia.

W Japonii tradycja, jak wiadomo, jest szczególnie silna i żywa. Pójście z szefem i kolegami na sake to obowiązek. Od dawna wiadomo, że Azjaci mają o wiele słabsze głowy (a raczej wątroby) niż Europejczycy ze względu na niedobór enzymu rozkładającego alkohol. Niektórzy Japończycy mają tolerancję jeszcze niższą niż średnia azjatycka, toteż popijanie z kolegami kończy się ciężkim kacem.

Problem postanowiła rozwiązać tokijska organizacja, zajmująca się walką z nadmiernym stosowaniem używek. Plasterek przyklejany na przedramieniu reaguje na skład chemiczny potu. Zmienia kolor na czerwony, jeśli nosząca go osoba ma niedobór enzymu i obniżoną tolerancję na alkohol. Jeśli plasterek czerwieni się po pięciu minutach, lepiej nie pić dalej. Jeśli w ogóle nie zmienia koloru, właściciel ma duże możliwości alkoholowe. Dzięki widocznej metodzie pomiaru alkoholowej wydolności, pracownicy będą mogli łatwiej opierać się naciskom szefa, wymagającego w barze dyscypliny i poświecenia.